15070 metrów

.32545 metrów

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Malinowy książę

"I jeszcze jeden, i jeszcze raz, sto..."
Setki z pewnością nie zrobię, ale bombardują mnie już żądania o kolejne, więc parę razy przyjdzie mi znów zanucić ten znany szlagwort.






Jest niebywale lekki.
Kolor mieni się przepysznie malinowo.
Mam coraz większą ochotę na taki sam dla siebie.
Kiedyś...
Włóczka Silkbloom Extra Fino, kolor iz04,  ok. 410 metrów.
Druty 4,5 i 5,5.
Wykonanie wg wzoru Oslo Walk Shawl z Interweave Knits, Winter 2010.

poniedziałek, 9 maja 2011

Cudaki

Lanagold BD  i  Lanagold.
Każdy z motków:  wełna z akrylem 50/50,  długość 240 metrów, waga 100 g.
Grubość różna: 

sobota, 7 maja 2011

Słoneczny poranek

Gotowe.
Gencjana, jodyna i aksamitne winogrona cieszą oczy i duszę.
W porannym słońcu zdjęcia nabrały soczystych, naturalnych barw.







Bardzo miękki, miły szal.
Świetnie się układa, można go w dowolny sposób udrapować, spiąć lub związać.

Włóczka Sock Velvet Grapes (Malabrigo),  jeden motek - 402 metry.
Druty 4,5 i 5,5.
Nitka przerabiana luźno.
Wykonanie wg wzoru Oslo Walk Shawl z Interweave Knits, Winter 2010.

Szal jest dość długi (takie lubię), ale przy tej włóczce oraz przy luźnym przerabianiu wzór można śmiało skrócić o trzy, cztery motywy rombów - też powinien być dobry.

W trakcie roboty szal wydaje się gruby i mięsisty,  po blokowaniu nitka nabiera koronkowej lekkości i traci charakter ażurowego ocieplacza.

środa, 4 maja 2011

Gencjana, jodyna i aksamitne winogrona

Dobrze chociaż, że nie pachnie szpitalem.
Mała odskocznia od dziergania innych projektów.



Piękny kolor i milutki aksamitny chwyt.
Byłby w sam raz na zimno ostatnich dni.
Jestem przekonana, że nieraz przyda się tej wiosny.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Brudny Harry

Prawdziwy przyjaciel pani domu.
Ze stoickim spokojem zniesie wszystko, czego przy kim innym nie wypada czynić.
Pozwoli zaoszczędzić na praniu (niewidoczne plamy po kawie, herbacie, czekoladzie i innych dobrach) oraz zmywaniu (zbędne spodki, talerzyki, podstawki).

Brudny Harry:







Kłębek plamiastych, bawełnianych nici wysypał się z szafy z miejsca, w którym nie mają prawa być jakiekolwiek włóczki. Nie mam pojęcia, skąd go mam. Nie podobał mi się, ale zaintrygowała mnie zrobiona naprędce próbka. Próbka rozrosła się do rozmiarów serwetki.

Serweta wykonana z dwóch rodzajów bawełny:
  •  Monika, melanż kremowo-beżowy, 550 metrów w motku 100 g, cały motek;
  • Ariadna, kolor naturalny, 525 metrów w motku 100 g, resztki ok 250 metrów.
Szydełko 1,4 mm.


piątek, 8 kwietnia 2011

Z fioletu, który jest zupełnie innym fioletem

Robi się.
Z tych supełków, z nadzieją, że więcej podobnych niespodzianek nie będzie.
Piękny kolor. Zdjęcia go nie oddają. Właściwy można zobaczyć tutaj.

środa, 6 kwietnia 2011

Małe, łatwe, szybkie

Małe, łatwe, szybkie.
Trzy broszki.
Odskocznia od monotonii.
Czerwona za nic nie dała się przyzwoicie uwiecznić.
W tercecie też olały aparat.
Takie już one są.