Coś małego, ale coś większego od poprzedniego etui.
Poprzednie, które bardzo lubię i ciągle jest w dobrym stanie, okazało się za małe na nowy sprzęt.
Nowe etui przybrało inną formę, bardziej dostosowaną do wymiarów.
Wyczarował się też woreczek na słuchawki.
Powstało z tego, co było pod ręką.
Sprawdza się "w noszeniu".
Włóczka Bahar Batik Alize.
Szydełko.
15070 metrów
.32545 metrów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna merceryzowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna merceryzowana. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 listopada 2018
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Upychacz fotelowy
Ubrałam dwa wałki wypełnione poliestrowymi kulkami.
Są doskonałe do podpierania pleców i karku, ale irytował mnie ich pierwotny, stylonowy "design".
Wcześniej z tej włóczki robiłam Marshmallow .
Włóczka Bahar Batik Alize, dwa motki.
Szydełko 4.
Są doskonałe do podpierania pleców i karku, ale irytował mnie ich pierwotny, stylonowy "design".
Wcześniej z tej włóczki robiłam Marshmallow .
Włóczka Bahar Batik Alize, dwa motki.
Szydełko 4.
niedziela, 26 czerwca 2016
środa, 1 lipca 2015
Marshmallow
Serweta słodka jak pianki ukończona.
Jest świeża i radosna.
Wymaga jeszcze dokładnego naciągnięcia. Na razie porządnie zblokowana jest tylko połowa, reszta tyle, ile opadło pod własnym ciężarem (na stole położyłam wilgotną). Zrobię to, gdy dostanę w prezencie trochę wolnego czasu.
Zdjęcia też mało atrakcyjne. Lepsze wymagałyby niewielkiego przemeblowania. Może kiedyś?
Wzór pochodzi z czasopisma "Robótki Ręczne Extra" nr 6/2010.
Ze względu na grubość włóczki skróciłam go do dwóch motywów, a wykończenie brzegu powstało według własnego pomysłu.
Włóczka Bahar Batik Alize 1940 metrów.
Szydełko 4.
Średnica ok. 180 - 200 centymetrów.
Jest świeża i radosna.
Wymaga jeszcze dokładnego naciągnięcia. Na razie porządnie zblokowana jest tylko połowa, reszta tyle, ile opadło pod własnym ciężarem (na stole położyłam wilgotną). Zrobię to, gdy dostanę w prezencie trochę wolnego czasu.
Zdjęcia też mało atrakcyjne. Lepsze wymagałyby niewielkiego przemeblowania. Może kiedyś?
Wzór pochodzi z czasopisma "Robótki Ręczne Extra" nr 6/2010.
Ze względu na grubość włóczki skróciłam go do dwóch motywów, a wykończenie brzegu powstało według własnego pomysłu.
Włóczka Bahar Batik Alize 1940 metrów.
Szydełko 4.
Średnica ok. 180 - 200 centymetrów.
poniedziałek, 29 czerwca 2015
wtorek, 8 lipca 2014
czwartek, 3 lipca 2014
sobota, 24 maja 2014
Żółta nieskończoność
Taki dzień. Upalnie i z żółtą nieskończonością, która ciągle ma wszystkie atrybuty bytu nieograniczonego.
wtorek, 25 marca 2014
Trwa to i trwa
Robi się.
Trwa to i trwa, bo czarna bawełna bardzo się rozdziela. Szczerze mówiąc jest beznadziejna.
niedziela, 16 marca 2014
niedziela, 15 grudnia 2013
Czytanie pod jemiołą
Zakładka z jemiołą, wykonana według wzoru z książki Lesley Stanfield.
Resztki bawełny merceryzowanej i kordonka, szydełko (trochę za grube).
sobota, 9 listopada 2013
Breloczek
Przeglądając i porządkując zdjęcia dotarłam do kilku, których od dawna bezskutecznie szukałam.
Takie tam "historyczne" robótki - breloczek TAK z różowym listkiem, wykonany w 2010 roku.
Powstały cztery egzemplarze. Jeden ciągle jest moją własnością.
wtorek, 9 października 2012
Lewitacja oparta na bezczynności
Fuksja z zielonym wytrwale podróżuje, wszędzie budząc zainteresowanie.
W dobrej kondycji przemierzyła już trzy kontynenty.
Od wielu, wielu lat obiecuję sobie, że pozbędę się go raz na zawsze.
Bardzo stary, od początku ulubiony, sweterek z postrzępionymi rękawami, ratowanymi szydełkową plątaniną.
I jakoś tak... ciągle jest.
Lewitacja związana jest z brakiem mocy przerobowych. Rzecz może i drobna, ale potrwa jakiś czas.
Czekam. Próbuję być cierpliwa.
Etykiety:
bawełna,
bawełna merceryzowana,
chusta,
Delight,
Delight Drops,
Drops,
druty,
koronka,
poliamid,
superwash,
szydełko,
wełna,
Wool YarnArt,
YarnArt
niedziela, 22 lipca 2012
Czapa z pieprzykiem
Czapa z pieprzykiem.
Zdecydowanie na ostro.
Żeby pieprz nie wietrzał.
Robią się następne.
środa, 7 grudnia 2011
Pomiędzy
Słowny wytrych na usprawiedliwienie chaosu i niekonsekwencji bez końca w przepastnym koszu z robótkami.
Pomiędzy.
Przybiera różne formy.
Tym razem udaje zakładki do książek.
Materiał: resztki bawełnianej przędzy w ilości minimalnej.
Szydełko cienkie, jakie tam było pod ręką.
Z ogromną przyjemnością podglądam rozmaite, piękne dziergadła, ale tylko podglądam. Niestety, nie mam tyle czasu, żeby indywidualnie złożyć wyrazy szczerego podziwu i dać upust swej bezgranicznej niemal zazdrości.
Mam nadzieję nadrobić zaległości za kilka tygodni.
Pomiędzy.
Przybiera różne formy.
Tym razem udaje zakładki do książek.
Materiał: resztki bawełnianej przędzy w ilości minimalnej.
Szydełko cienkie, jakie tam było pod ręką.
Z ogromną przyjemnością podglądam rozmaite, piękne dziergadła, ale tylko podglądam. Niestety, nie mam tyle czasu, żeby indywidualnie złożyć wyrazy szczerego podziwu i dać upust swej bezgranicznej niemal zazdrości.
Mam nadzieję nadrobić zaległości za kilka tygodni.
sobota, 27 sierpnia 2011
Ajpod srajpod
Czerwone trojaczki.
Etui na telefon, maszynkę do muzyki i woreczek na słuchawki.
Słuchawki można podłączyć, nie wyjmując iPoda z opakowania. W czasie słuchania muzyki nadmiar kabelka wygodnie chowa się w swobodnie wiszącym woreczku.
Trojaczki zrobione już jakiś czas temu, tylko nie było kiedy zarchiwizować. Uparłam się wczoraj na te zdjęcia, w myśl zasady "teraz albo nigdy".
Dzisiaj są leciutko sfatygowane, ale ciągle dobrze służą właścicielce.
Zdjęcia trochę cienkie, bo robione nocną porą, więc przy bardzo niesprzyjającym świetle.
Nici to dość dobrej jakości kordonek, obecnie bez metki, która gdzieś się zapodziała.
Szydełko (mały rozmiar).
wtorek, 26 kwietnia 2011
Brudny Harry
Prawdziwy przyjaciel pani domu.
Ze stoickim spokojem zniesie wszystko, czego przy kim innym nie wypada czynić.
Pozwoli zaoszczędzić na praniu (niewidoczne plamy po kawie, herbacie, czekoladzie i innych dobrach) oraz zmywaniu (zbędne spodki, talerzyki, podstawki).
Kłębek plamiastych, bawełnianych nici wysypał się z szafy z miejsca, w którym nie mają prawa być jakiekolwiek włóczki. Nie mam pojęcia, skąd go mam. Nie podobał mi się, ale zaintrygowała mnie zrobiona naprędce próbka. Próbka rozrosła się do rozmiarów serwetki.
Serweta wykonana z dwóch rodzajów bawełny:
Ze stoickim spokojem zniesie wszystko, czego przy kim innym nie wypada czynić.
Pozwoli zaoszczędzić na praniu (niewidoczne plamy po kawie, herbacie, czekoladzie i innych dobrach) oraz zmywaniu (zbędne spodki, talerzyki, podstawki).
Brudny Harry:
Kłębek plamiastych, bawełnianych nici wysypał się z szafy z miejsca, w którym nie mają prawa być jakiekolwiek włóczki. Nie mam pojęcia, skąd go mam. Nie podobał mi się, ale zaintrygowała mnie zrobiona naprędce próbka. Próbka rozrosła się do rozmiarów serwetki.
Serweta wykonana z dwóch rodzajów bawełny:
- Monika, melanż kremowo-beżowy, 550 metrów w motku 100 g, cały motek;
- Ariadna, kolor naturalny, 525 metrów w motku 100 g, resztki ok 250 metrów.
środa, 6 kwietnia 2011
Małe, łatwe, szybkie
Małe, łatwe, szybkie.
Trzy broszki.
Odskocznia od monotonii.
Czerwona za nic nie dała się przyzwoicie uwiecznić.
W tercecie też olały aparat.
Takie już one są.
Trzy broszki.
Odskocznia od monotonii.
Czerwona za nic nie dała się przyzwoicie uwiecznić.
W tercecie też olały aparat.
Takie już one są.
środa, 2 marca 2011
Żółta nieskończoność
Żółta nieskończoność... brutalnie kojarzy mi się z mało eleganckimi dowcipami o żółtych papierach i wariatkowie. Wgapiając się w tę stworzoną przeze mnie żółtą nieskończoność jestem właśnie w samym jądrze prywatnego, dziewiarskiego wariatkowa. Tkwię w nim już ponad rok, a widać tylko żółty horyzont, który wciąż się oddala, oddala, oddala...
Jak to horyzont - im jesteś bliżej, tym bardziej się odsuwa.
Najgorsze, że nie wiadomo, dlaczego wciąż tak daleko do końca.
Był czas, że przez kilka tygodni żółta nieskończoność zamieszkała w moim łóżku.
Nie powstało w tym czasie nawet kilka okienek.
Już nigdy nie będę sypiać z robótką, przyrzekam!
Maxi, kolor 347, bawełna merceryzowana 100%, ok. 565 metrów w motku 100 g.
Szydełko 1,4 mm.
Jak to horyzont - im jesteś bliżej, tym bardziej się odsuwa.
Najgorsze, że nie wiadomo, dlaczego wciąż tak daleko do końca.
Był czas, że przez kilka tygodni żółta nieskończoność zamieszkała w moim łóżku.
Nie powstało w tym czasie nawet kilka okienek.
Już nigdy nie będę sypiać z robótką, przyrzekam!
Maxi, kolor 347, bawełna merceryzowana 100%, ok. 565 metrów w motku 100 g.
Szydełko 1,4 mm.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








