15070 metrów

.31745 metrów

sobota, 22 stycznia 2011

Poranna mgła nad torfowiskiem

Chciałabym teraz...
stanąć o letnim poranku na skraju lasu, w tym dziwnym, magicznym czasie, kiedy już całkiem widno, ale słońce nie barwi jeszcze powietrza, za to szerokimi, miękkimi pasmami wstają mgły.
Są gęste i mleczne nad pobliskim torfowiskiem, rzedną i nabierają lekkiej zieleni w miarę zbliżania się do lasu,  od rozbielonego seledynu do głębokiego, niemal zaczernionego szmaragdu  na tle drzew.
Mam takie miejsce.
Latem na pewno tam będę.
Dziś mam coś w zamian.
Szal, który wygląda jak poranna mgła nad torfowiskiem.
Jeszcze tylko trochę machnięć drutami, potem  kawałeczek mglistej bordiury na brzegach... prawie jest!
Nie ma zdjęć.
Będą.
Kiedyś.

5.02.2011.
Szal już skończony i w użyciu. Wygląda ciekawie ze względu na ukośny układ kolorów. Długość szala 2 metry, szerokość 65 centymetrów.
Użyta włóczka – cały motek i nieco ponad 1/3 drugiego  - ok. 800 metrów, druty 5,  Angora Gold BD (akryl, moher, wełna 80/10/10).


wtorek, 18 stycznia 2011

Zapaśniczka

 Przejrzałam, uporządkowałam, posegregowałam swoje wzorki, gazetki i inne takie, bo już nic w potrzebie nie można było znaleźć. Tak łatwo wyciąga się z półek i szafek, ale ciężko od razu na miejsce wetknąć, tylko nonszalancko "na wierzchu".  Potem tych "wierzchów" dziesiątki i nie wiadomo, których z nich bardziej na wierzchu, który mniej. Przy okazji znalazłam parę inspiracji, będą w pamięci i w notesie.
Z rozpędu i w szafach pogrzebałam, gdzie odkryłam dawno zapomniane. Zapasy, relikty nieomal, po prostu prehistoria. Tak stare, ze wstyd się przyznawać. Tylko dlaczego byłam przekonana, że te zapasy od dawna nie istnieją? A są! Leżały sobie głęboko upchnięte! Mało tego, przypomniały mi jeszcze o kilku podobnych niespodziankach. Muszę poszukać i tamtych zapasów, i coś postanowić w sprawie.
Zapaśniczka jedna.



 Nie kłębuszek, nie dwa, ale tego cudaka uchowało się w ilości około 8. motków!


 Dwa motki, nie ma banderolki, ale w składzie wełny trochę, to pamiętam.



I grubaśny kudłacz. Gdzieś jeszcze powinien być taki melanż wrzosowo-różowy.