15070 metrów

.31745 metrów

wtorek, 18 stycznia 2011

Zapaśniczka

 Przejrzałam, uporządkowałam, posegregowałam swoje wzorki, gazetki i inne takie, bo już nic w potrzebie nie można było znaleźć. Tak łatwo wyciąga się z półek i szafek, ale ciężko od razu na miejsce wetknąć, tylko nonszalancko "na wierzchu".  Potem tych "wierzchów" dziesiątki i nie wiadomo, których z nich bardziej na wierzchu, który mniej. Przy okazji znalazłam parę inspiracji, będą w pamięci i w notesie.
Z rozpędu i w szafach pogrzebałam, gdzie odkryłam dawno zapomniane. Zapasy, relikty nieomal, po prostu prehistoria. Tak stare, ze wstyd się przyznawać. Tylko dlaczego byłam przekonana, że te zapasy od dawna nie istnieją? A są! Leżały sobie głęboko upchnięte! Mało tego, przypomniały mi jeszcze o kilku podobnych niespodziankach. Muszę poszukać i tamtych zapasów, i coś postanowić w sprawie.
Zapaśniczka jedna.



 Nie kłębuszek, nie dwa, ale tego cudaka uchowało się w ilości około 8. motków!


 Dwa motki, nie ma banderolki, ale w składzie wełny trochę, to pamiętam.



I grubaśny kudłacz. Gdzieś jeszcze powinien być taki melanż wrzosowo-różowy.

12 komentarzy:

  1. NOoooooo! Niezłe znalezisko :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. To rude jest całkiem fajne, niebieskie motki zresztą też, a kołtunek z moherem taki sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...oj rzeczywiście, ja pewnie na strychu tez cos bym poznajdowała....pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Ja znalazłam na strychu "aniluks" z lat 80-tych, i akryl, który się z Austrii wtedy przywoziło. Może urządzimy jakies zawody w zapasach? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. heh powaliła mnie cena 140 zł .To sie nazywa chomik ze skleroza :P.A co do prac świetne bede zagladac na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekstra znalezisko!
    Strychu nie mam, ale w kufrach też trochę takich skarbów mam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i super! Jak tylko mocne i nic tego nie"podjadło", to tylko się cieszyć. Też bym chciała coś takiego u siebie znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic nie podjadło, test na rozrywanie też z dobrym wynikiem - da się z tym coś zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne znalezisko :) Przyjemnej i twórczej pracy życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Imponująca kolekcja , ja może nie mam tego tak dużo , ale też uzbierałam 2 bardzo głębokie szuflady . W IKEA kupiłam świece zapachowe i dzięki nim wiem ze żaden mol ich mi nie podjada .

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj przypomniałaś mi o IDZE :)cieniutka to była włóczka i będąc w szkole średniej wydłubałam sobie z niej popielaty rozpinany sweterek.Był taki fajny,czemu ja go sprułam?...pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń