15070 metrów

.32545 metrów
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 listopada 2015

Różowy, dużo różowego, jeszcze więcej różowego

Zbyt różowy ukończony.
Nie wygląda najgorzej, ale  niestarannie wykonana włóczka nie pozwala mi cieszyć się w pełni wykonaną pracą.









Włóczka Jawoll Magic Dégradé Lang Yarns ok. 700 metrów.
 Druty 3,75.


wtorek, 27 października 2015

Różowy, dużo różowego, jeszcze więcej różowego

Trochę zaskoczył mnie ten róż. Dużo go, naprawdę dużo.

 
Jawoll Magic Dégradé chyba już się nie pokochamy.
Nitka jest bardzo nierówna, gruba lub cieniutka jak na koronki, często jakby niedoprzędzona. Najcieńsze fragmenty nitki skręcają się podczas przerabiania. Jedyną zaletą tej włóczki jest ciekawe wybarwienie, a to jednak trochę za mało jak na jej cenę.

sobota, 18 lipca 2015

Niechciane wycinanki


Taka to śmieciowa włóczka.
Drobne kłębuszki i kawałki nitek to odpady z jednego motka.
Tak sobie  myślę, że nie po to kupuję nową włóczkę, żeby mieć wrażenie dziergania z resztek czy nitek z odzysku. No i nie za to płacę.
Wzięłam drugi motek i dalej bawię się w "pokaż kotku, co masz w środku". Jak dotąd kotek czysty. Niech tak zostanie.
W zanadrzu, jeśli powtórzą się wycinanki,  mam pomysł nietypowego użycia niszczarki do papieru: posiekam pasma włóczki i wypcham nimi poduszkę.



 Włóczkowa malkontentka ze mnie, ale nie lubię bubli.

czwartek, 9 lipca 2015

Szach mat

Tragedia, nie robótka.
Dawno nie dziergało mi się tak źle. Za bardzo mocowałam się ze schematem, który jest prosty, ale trochę niechlujnie rozrysowany.
Z efektu też nie jestem zadowolona.
Skończyłam, bo musiałam i tylko to uratowało bieżnik przed spruciem.



Włóczka Sunny Alize ok. 580 metrów.
Szydełko 1,75.
Rozmiar 96 x 56 cm.
Wzór z pisma "Moje Robótki" 11/1998.

środa, 17 czerwca 2015

Szalony

Szal trochę szalony przez kolory.
Energetyczne, żywe, głębokie, w przyjemny sposób jaskrawe, pięknie nasycone, urzekły mnie od razu i ciągle jestem nimi zachwycona.
Kolory uważam za jedyną zaletę włóczki.




Wady włóczki to głównie nierównomierna grubość nitki. W niektórych miejscach była nawet trzykrotna różnica, a w wielu dwukrotna. Przez to robótka wychodziła nieporządnie i jest to wyraźnie widoczne w kwadratach szala. W czapce nie rzuca się tak w oczy. Poza tym motki, którymi dysponowałam (dwa) były niejednakowo wybarwione, co także widać. W jednym z motków przejścia między kolorami przypominały melanż charakterystyczny dla przypadkowego łączenia dwóch nitek w celu wyrobienia  resztek, zalegających w szafach.
Od włóczki w tej cenie oczekuję więcej.

Włóczka Jawoll Magic Dégradé Lang Yarns ok. 680 metrów.
Druty 3,75.

poniedziałek, 15 czerwca 2015

sobota, 16 czerwca 2012

Niby niezła włóczka...


Z tych supełków (których jeszcze przybyło w trakcie dziergania) jest:


Wygląda trochę na jakieś lekko bulwiaste czy coś, ale jest na surowo, jeszcze bez nadania kształtu na mokro. Jeśli tylko będzie okazja zrobić kolejne zdjęcie, uzupełnię.
Skończone już dawno, tylko ostatnio rzadko dopadam komputera. Tu początek.

Włóczka Summer YarnArt, ok. 1300 metrów.
Bawełna z wiskozą 70/30, kolor 52.
Podwójna nitka.
Druty 6 i 5.


Robi się z tego, ale inaczej niż miało być wcześniej.
Nowy kolor i kolejna niespodzianka.
O supełkach już zmilczę. Ciekawostką jest duża różnica w długości motków - na zdjęciu oba moteczki zaczęte razem (robótka podwójną nitką):


Różnica na tyle spora, że może zabraknąć na wykończenie.
Kolejna włóczka na indeksie bubli.

czwartek, 30 czerwca 2011

W formie kołtuna

Jeszcze w formie kołtuna.
Dwie chusty według Dianny.  Po zblokowaniu będą ładne.





Porównanie pozostałości z obu chust (mala ilość z radosnej, duża z nostalgicznej):



Włóczka Noro, Kureyon Sock.
Piękne kolory i niewiele więcej.
Nitka ma takie miejsca, że w trakcie przerabiania rozłazi się w palcach. Szczególnie uciążliwe było to w drugim zestawie kolorystycznym.
Rozłazi się tak sama z siebie, bez naciągania, szarpania itp.
Jak dla mnie - jakość średnia (no, będę miłosierna), a marka nieco przereklamowana.
Myślę, że bez obaw można łączyć z inną nitką, w grubszych dzianinach.
Noro solo raczej będę unikać.
Wielkie włóczkowe rozczarowanie.

sobota, 2 kwietnia 2011

Supełki

Czy ilość supełków (związanych dwóch kawałków nitki) na motek może być miarą jakości włóczki?
Może. Na cztery kłębuszki Summer YarnArt w jednym trzy takie wiązania, w drugim cztery, a w trzecim, dopiero zaczętym - już jedno.
I co z tego, że włóczka przyjemna i świetnie się z niej robi?
Przez te supełki jest bublem.
Zmierzona przy okazji różnica w długości dwóch kłębuszków Summer - prawie 10 metrów, też nieźle.

niedziela, 6 lutego 2011

Jagody ze śmietaną



Dużo tej śmietany w kolorze - specyficzny róż, który z dodatkiem kilku białych paseczków jeszcze  zyskał na urodzie.
Jest sukienka dla  małej dziewczynki, wg rozmiarówki półrocznej i trochę więcej: bezrękawnik z karczkiem w białe paski ściegiem francuskim, dół gładki, lekko przymarszczony do karczka, dodatkowo rozszerzany po bokach. Karczek zrobiony bez szycia, dół na okrągło. Sukienka wygląda sympatycznie, jest bardzo urokliwa, ale…

Włóczka pozostawia trochę do życzenia.
Przede wszystkim duże różnice w grubości nitki. Biały kolor sporo grubszy od różu, co było bardzo widoczne w robótce. Oczywiście cechy włóczki na metkach zgodne co do ostatniej kropeczki. Poza tym różowa włóczka jest bardzo nierówna, od grubego „knota” do mikrej  cienizny, w skali 1 – 4. Nie wymagam od producenta przędzy robionej z użyciem elektronicznej suwmiarki, ale przecież nie jest to z charakteru włóczka fantazyjna.
Motek jest miękki i przyjemny, jednak ta miękkość zanika w gotowym wyrobie. Dopiero delikatne potraktowanie wyrobu żelazkiem nadało sukience przyjemnego chwytu.
Sugestię producenta w nazwie (Baby) i co do przeznaczenia włóczki uważam za lekkie nadużycie – to tylko taki sobie akryl, nic więcej. Nie polecam.
Włóczka Baby YarnArt, kolor 3017 i 501 (akryl), użyte dwa motki po 50 gram – 300 metrów, druty 4,5 i 4 (pliski).