15070 metrów

.32545 metrów

wtorek, 27 października 2015

Różowy, dużo różowego, jeszcze więcej różowego

Trochę zaskoczył mnie ten róż. Dużo go, naprawdę dużo.

 
Jawoll Magic Dégradé chyba już się nie pokochamy.
Nitka jest bardzo nierówna, gruba lub cieniutka jak na koronki, często jakby niedoprzędzona. Najcieńsze fragmenty nitki skręcają się podczas przerabiania. Jedyną zaletą tej włóczki jest ciekawe wybarwienie, a to jednak trochę za mało jak na jej cenę.

niedziela, 25 października 2015

Biały dla księcia

Kocyk, a raczej narzutka.
Jest bardzo delikatna i miękka.



Włóczka zawiera 60% sztuczności, ale jest bardzo miła w dotyku i przyjemna w pracy. Niestety, trudna w blokowaniu. Napięty wyrób ładnie się wygładził, jednak mocno ażurowy brzeg musiałam dodatkowo potraktować żelazkiem. Nie wpłynęło to negatywnie na miękkość.
Baby Wool Gazzal zdecydowanie stawiam wyżej niż Baby Wool Alize, użytą na sweterki dla malucha.

Włóczka Baby Wool Gazzal, 800 metrów (4 motki).
Druty 4.

sobota, 24 października 2015

Psychodeliczny dla księcia

Sweterek dość zabawny przez to, że wściekle kolorowy:


I jeszcze poprzedni w uładzonej formie:


Lepszych zdjęć nie przewiduję.

wtorek, 20 października 2015

Subtelny dla księcia

Jest piękny. Po blokowaniu będzie idealny.
Kubraczek dla księcia prezentuje różowa księżniczka, niestety już lekko przechodzona.

sobota, 17 października 2015

W toku

To nie jest tak, że ja nic własnymi rękami.
Macham drutami, macham. Czasem tylko paluszek zaboli itp.

Kocyk ciągle pozostaje w fazie zmiętej szmaty.
Wielobarwne moteczki przybierają konkretne kształty.
Robi się radośnie kolorowo.


sobota, 10 października 2015

Haft i nie tylko

"Nić życia" Alicji Stańskiej-Stryjeckiej. 
Wystawa  w PGS  w Sopocie. 
Mozolna, wielogodzinna ręczna praca: haft, szycie, klejenie. Wspaniałe, ciekawe efekty.



Wybrane narzędzia i materiały:

Artystka przy pracy (pokazano kilka krótkich filmów):

Haft od spodu i po wierzchniej stronie:

 Prawie jak dzianina:

 Jeszcze kilka migawek z wystawy: